Super dieta 2012-05-07 09:44:45
Normalnie się ze mnie leje. Jedyny plus to że w 4 dni straciłam już 2,5 kg. Super dieta bez wyrzeczeń, jesz co chcesz, bo i tak się tego za chwilę pozbędziesz:)))))))) Misia na szczęście czuje się dobrze. Teraz mam fobię, że ją nie daj panie znów jakoś przeziębię. Zupełnie nie wiem jak się wobec niej zachowywać. Boję się, że jak ja za lekko ubiorę to coś złapię, ale jak inaczej ubrać dziecko, kiedy jest gorąco?
Dziecko nasze ma ogólnie super dobry nastrój, lata, rozrabia i jest pełne energii, więc w sumie jak na razie powodów do zmartwień nie mamy.
No to czas się ogarnąć, miłego dnia!
P.S.
Sporo czasu mnie tu nie było i niestety nie mam dostępu do różnych blogów. Chętnie dowiedziałabym się co u Was słychać, więc jeśli to nie problem to proszę o zaproszenie esperanza81@onet.pl:)
Kacperkowa
Lot Anioła
Pani N
Boberkowa
Przepraszam za stare nazwy, ale tak mam wpisane na blogu
Buziaki
Bleee 2012-05-04 14:47:11
Przyszła kryska na matyska- czyli złapałam od Misi rotawirusa:-/ Ledwo ciągnę:-/
A miało być tak pięknie!
Domowo 2012-05-01 12:43:27
Upał doskwiera, więc jakoś mi nie specjalnie smutno, że do środy siedzimy w domu. Niunia troszkę się nudzi, ale i tak jest o niebo lepiej niż w szpitalu. Borykamy się ze spitalnym rotawirusem, na szczęście z bardzo łagodnym jego wyganiem.
Korzystając z 2h drzemki Misi, posprzątałam, wyczyściłam akwarium, a teraz czekam na teściową, bo ma wpaść zrobić obiad:)) Jest w Wawie, świetnie gotuje, więc żal byłoby nie skorzystać z propozycji:)
Jutro wybieram się do kina. Muszę odreagować. A tak w ogóle to stwierdzam, że od tych szpitalnych wakacji to się postarzałam oooo:)
Miłego dnia:)
Szpitalowo 2012-04-30 13:00:16
Spędziłyśmy 7 okropnych dni w szpitalu. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że był to najdłuższy tydzień mojego życia.
A wszystko zaczęło się od tego, że w czwratek wieczorem Dominiczka dostała kataru. Taki zwykły, przeziębieniowy, więc podeszliśmy do tego bezstresowo. W sobotę pojawił się kaszel, ale byłam przekonana, że to od kataru. Pomyślałam, że w poniedziałek pójdę z Misią na kontrolę lekarską. W niedzielę pojechałysmy w odwiedziny do mojego taty, poszliśmy wszyscy razem do kościoła, na plac zabaw. Misia była pełną wigotu, choć tak jakoś dziwnie rzęziła. Wrócilismy do domu na obiad, Miśka poszła spać, a jak się obudziła to z minuty na minute rosła jej gorączka, termometr wskazał 40. Dziecko zaczęło mi tracić świadomość. Żona mojego taty zaczęła dzwonić na pogotownie, ale nikt nie chciał przyjąć naszego zgłoszenia twierdząc, że nie mają pediatry. Wkapowaliśmy małą do auta i pojechaliśmy do pobliskiego szpitala. Dali nam czopek na spadek gorączki i kazali czekać. Misia z temperatury zebrało się na wymioty, więc cał byłyśmy w wymiocinach. Dla niej miałam ubranie na zmianę, dla siebie już nie. Latałam po szpitalu boso, bo moim butom też się oberwało. Po 3 h dostałyśmy się dolekaża i okazało się,że Misia ma zapalenie płuc i obustronne zapalenie ucha. Zdecydowalismy się na pobyt w szpitalu, bo z doświadczenia wiemy, że z przyjmowaniem antybiotyku w syropie byłoby kiepsko.
I tak oto spędziłyśmy 7 ciężkich dni w mały pokoiku, z którego nie mogłyśmy wyściubić nosa. Dominiczka jest mega dzielną dzieczynką. Była naprawdę grzeczna. Czas wlukł się przeokropnie. 5 zminut mijało jak godzina.
Wczoraj dostałyśmy wypis i całe szczęśliwe wróciłyśmy do domu. Teraz 3 dni bez wychodzenia na dwór, ale to nic w porównaniu z siedzeniem w szpitalu:-)
Ooooo 2012-03-26 11:28:07
Wciskanie na za duży tyłek zbyt ciasnej spódniczki uczy, że zawsze trzeba mieć w szafie obciskające majtasy:)))
Firma z klasą 2012-03-25 11:04:28
Zastanawiałam się nad tezą czy firmy kupujące oryginalne produkty zachęcają swoich pracowników do wydajniejszej i bardziej kreatywnej pracy? I odwrotnie czy firmy świadomie nabywające podrobiony produkt dają swoim pracownikom przyzwolnie na oszukiwanie samego pracodawcy?
Nie wiem czy firmy, które kupują oryginalne produkty zachęcają swoich pracowników do wydajniejszej i bardziej kreatywnej pracy. Zależy to dużo od osobowości pracownika, jego chęci do pracy. Wiem jednak, że pracodawca, który chce mieć utrzciwych i godnych zaufania pracowników, którzy są przecież wizytówką firmy, sam powienien być bez zażutu. Kupowanie podrobionych produktów jest kombinowaniem, nieuczciwym uciekaniem od poniesienia kosztów, za którymi idzie przecież jakość.
Pracownik, który ma świadomość, że jego firma praktykuje nieuczciwość już w tak podstawowych sprawach jak zakup tonerów, może czuć się usprawiedliwiony, gdy działa na niekorzyść swojego pracodawcy.
Zachęcam Was do przeczytania artykułu http://di.com.pl/news/43023,0,Wiekszosc_firm_w_Polsce_kupuje_oryginalne_produkty.html
skomentuj (0)I nagle 2012-03-22 15:44:14
Odbieram telefon i nagle pojawia się temat-praca.W swojej aktyalnej pracy jestem na urlopie wychowawczym. Zadzwoniła wczoraj do mnie koleżanka z pracy i mówi, że jej koleżanka szuka kogoś na projekt na rok czasu. Praca w HR, trochę organizacji szkoleń, reszta to obsługa kadr. Prawdopodobnie nie na cały etat, więc myślę sobie czemu nie?



